Czy można się dorobić?
Czy dzisiejszymi czasy można jeszcze się dorobić, odnieść sukces w biznesie, ale uczciwie i od zera, bez znajomości i bez wsparcia? Wielu zapewne odpowie że tak, tylko trzeba mieć pomysł, znaleźć niszę na rynku itp., a z tym coraz trudniej, bo jak nie to wszystko obstawione i nie ma szans zaistnieć. Ja jestem innego zdania. Uważam że można odnieść sukces w biznesie także bez wdrożenia nowego pomysłu. Nasuwa się ewentualnie pytanie, co rozumiemy w tym wypadku pod pojęciem nowego pomysłu albo inaczej, co wystarczy do tego, aby odnieść sukces. Uważam że pomysły owszem, są potrzebne, ale te dzięki którym praca staje się bardziej efektywna, te dzięki którym reklama jest trafniejsza, lepiej dociera do potencjalnego nabywcy. Dla przykładu, moim zdaniem dzięki odpowiedniej, mocnej reklamie w internecie można osiągnąć sukces nawet w najbardziej konkurencyjnych branżach. Nawiązuję tu do pozycjonowania, na którym się znam, na które przeznaczam sporo własnego czasu. Dzięki temu moja firma jest najlepiej wypozycjonowaną w całej branży w Polsce. Jak również dzięki właściwym przekazom reklamowym, dzięki ich kreatywności, formułowaniu z wyczuciem. Chwalę się niniejszym, zgada się, ale takie są fakty i to między innymi dzięki i takim działaniom odnoszę sukces. To oczywiście też jest pomysł ale zwróćmy uwagę na to że nie chodzi o pomysł stricte na biznes. Nie wszedłem z nowym produktem ani z nową usługą. I to nie musi być akurat pozycjonowanie ani reklama co przesądza o pokonaniu konkurencji (która też się pozycjonuje i reklamuje). I naprawdę w wielu branżach można zaczynać stopniowo, nie inwestując - nie ryzykując wiele od samego początku. Jest natomiast jeden z warunków, nie wiem czy konieczny, ale istotny moim zdaniem. To myślenie. Myślenie po godzinach formalnej pracy, myślenie w domu, myślenie na spacerze, itd. Nie na siłę, ale swobodne kombinowanie. Przyzwyczajaj się do tego a złote olśnienia mogą stać się Twoimi doznaniami. Nie popadaj w rutynę i nie zniechęcaj się niepowodzeniami albo gdy zrobisz głupstwo. Ktoś znany kiedyś powiedział, że tylko idioci nie robią głupstw. Coś w tym jest.
Jak to często w życiu ma miejsce, problemem może być brak pieniędzy na start. To też da się"obejść". Znam jednego teraz już bogatego biznesmena, który nieraz mówił że nie miał w ogóle pieniędzy na początku a nawet trochę długów po nieudanym starcie w innej branży i że w urzeczywistnieniu nowego pomysłu na firmę pomogła mu jakaś pożyczka SMS a więc kwota pewnie poniżej tysiąca złotych. Z pewnością nie oddał jej zgodnie z wyznaczonym terminem, ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to że do tego żeby zacząć, potrzeba często naprawde niewielkich środków. Dokładniej, żeby zobaczyć czy to jest to a następnie stopniowo zwiększać skalę działania. Powiedzenie "Od zera do milionera" to nie bajka, to ma sens.
|