komentarze.net.pl

 Menu podstawowe
 o strona główna
 o drogie pożyczki
 o czy można się dorobić?
 o ukrywanie majątku
 o problemy wierzycieli

 Linki
 o windykacja Łódź

O czym piszą wierzyciele, ich problemy.

Poniżej przytaczam nieco maili od wierzycieli do firmy windykacyjnej, z opisem ich problemów z odzyskaniem pieniędzy i z dłużnikami. Rozgraniczam te dwie kwestie. Z jednej strony przede wszystkim sam fakt straty finansowej którą poniósł wierzyciel z tytułu udzielonej pożyczki, podżyrowanego kredytu (który sam musiał spłacić bo dłużnik - kredytobiorca niespłacił), towaru lub usługi sprzedanej na fakturę z odroczonym terminem zapłaty, której nie doczekał się, zadatku albo zaliczki kiedy to druga strona nie wywiązała się z umowy i nie zwróciła pieniędzy. Z drugiej strony czasem zachowanie się, postawa dłużnika, dla niejednego gorsza niż strata materialna. Nowa ustawa o udostępnianiu informacji gospdarczych umożliwia dopisywanie do rejestrów długów (działających jako Biura Informacji Gospodarczych) także tych dłużników których przeterminowane długi to niespłacone różnego rodzaju pożyczki pozabankowe, w tym prywatne a więc np. udzielone przez kolegę albo przez kuzyna. Dlatego coraz bardziej warto sprawdzać stan zadłużenia potencjalnych pożyczkobiorców w rejestrach długów. Coraz więcej też długów gospodarczych będzie wpisywanych do tych rejestrów a to także dlatego, że już mogą to robić także firmy windykacyjne w sprawach zleconych im do windykacji. Niech te maile poniżej będą odtrzeżeniami dla tych, którzy mogą znaleźć się w sytuacji autorów tych poniższych maili.


...Najpierw pokrótce przedstawię moją sprawę. W maju 2005r. pożyczyłam mojej dłużniczce 23.000,00zł. Potrzebowała ona te pieniądze na wpłacenie kaucji za męża, aby został on wypuszczony z aresztu. Miała ona oddać dług po miesiącu. Na szczęście wzięłam od niej pokwitowanie udzielenia pożyczki i jej zobowiązanie oddania długu. Mimo moich rozmów, żądań, próśb, prób ugody - do dziś nie odzyskałam pieniędzy. W drugiej połowie 2007r. oddałam dłużniczkę do sądu i uzyskałam nakaz zapłaty. Potem komornik, który nic nie uzyskał, bo w trakcie oboje małżonkowie rozeszli się, podejrzewam, że fikcyjnie do celów jego sprawy prokuratorskiej, nie mają majątku, ona nie pracuje. Potem uzyskałam sygnaturę akt jego sprawy karnej w sądzie, aby komornik mógł zająć kaucję, niestety okazało się, że kaucja została wpłacona prawdopodobnie przez ich poprzedniego adwokata, a więc nie przez moją dłużniczkę, więc znowu komornik nic nie mógł zrobić. W rezultacie komornik umorzył postępowanie. Kwota długu wraz z odsetkami znacznie przekracza już 40.000zł. Dłużniczka nie odbierała żadnej korespondencji, kiedy pojechałam do biura jej męża, bo on prowadzi działalność, zastałam ich oboje (a komornikowi powiedział, że nie widuje żony), pokazałam nakaz zapłaty z sądu, wyśmiał mnie i powiedział, że mogę sobie to na ścianie powiesić, bo oni nic nie mają. Teraz w 2009r. na jesieni znowu udałam się do jego biura aby polubownie się dogadać, prosiłam wręcz, żeby spłacił mnie w ratach, a ja wstrzymam komornika (oni nie wiedzą, że komornik umorzył postępowanie), u odstąpię od odsetek. Powiedział, że jego adwokatka postara się odzyskać część wpłaconej kaucji, aby mógł mnie spłacić. Niestety do dnia dzisiejszego nic się nie dzieje, zbywa mnie za każdym razem, gdy z nim rozmawiam. Czy jesteście w stanie mi pomóc? Przekażę wszystkie dokumenty i informacje jakie posiadam...

...Piszę do Pana, w sprawie możliwości windykacji. Nie będę ukrywał, iż priorytetem dla mnie jest cena, gdyż i tak przez firmę X wpadłem w dość duże problemy finansowe. Sprawa ogólnie wygląda tak: pan A. (właściciel firmy X) zamówił u mnie dwa zlecenia, podpisał umowy i przesłał skany mailem. Miał podpisać także aneksy, gdyż oczywiście okazało się, że zakres prac był niewystarczający, jednak aneksy tylko zostały dostarczone mailowo. Zlecenia zostały przekazane klientom, od których otrzymał on zapłatę, jednak mojej części nie dostałem. Sprawa ciągnie się już od jakiś dwóch miesięcy, pan A. dostał już ode mnie dwa wezwania do zapłaty oraz informacje o nakazie zaprzestania użytkowania skryptów i możliwości skierowania sprawy do sądu w T. (sąd właściwy rejonowo dla mojej firmy). Mam kontakt z klientami, dla których było wykonywane to zlecenie, którzy potwierdzają wpłatę oraz wykonanie zlecenia przez moją firmę, jak także zakres prac (także wykonane aneksy). Dodatkowo do całości dochodzi fakt, iż jako, że umowa nie została sfinalizowana przez firmę X (brak płatności) to wychodzi na to, iż skrypty zostały odsprzedane dalej bezprawnie. Do tego firma NTM, mimo, iż ze mną umawiała się tylko na przekazanie pojedynczej licencji, bez jakichkolwiek innych praw, klientom dała licencję na wyłączność (przynajmniej 70% kodu), możliwość sprzedaży dowolnej liczby kopii oraz dowolne modyfikacje. Zlecenia były wycenione: 2100 netto, 1500 netto, aneksy: 100 netto, 200 netto. Podatek vat 7%, faktury zostały wystawione. W przypadku zmiany licencji byłaby to kwestia przynajmniej kilkakrotnie większej sumy. Dlatego chciałbym się zapytać, czy istniałaby u Pana możliwość dochodzenia praw i windykacji należności oraz spraw licencyjnych (o ile takimi, się też Pan zajmuje). Chciałbym się także dowiedzieć, ile taka "przyjemność" by ewentualnie kosztowała oraz jak wyglądałaby sprawa płatności (zaliczka, płatności w czasie, czy/i płatności za efekty)...

...Potrzebuję pomocy w odzyskaniu swoich pieniędzy. Zawarłem umowę pożyczki z jednym z moich kolegów z czasów szkolnych. Typowa historia. Nie zwracałem się z tym do żadnych innych firm ani władz. Sytuacja jest o tyle trudna, iż dłużnik zerwał wszystkie kontakty i najprawdopodobniej uciekł z kraju - pogłoska głosi, że do Australii - gdzie kiedyś mieszkał pracował i studiowała przez 2 lata- więc jest to prawdopodobne. Pogłoski głoszą, że zadłużył się u nieodpowiednich ludzi, a potem u wszystkich innych - tak też jestem jednym z wielu. Pożyczyłem kwotę 35 000 zł posiadam dokumenty: 1) Umowę pożyczki 2) deklaracje wekslową 3) Weksel inblanco 4) Kopię dowodu osobistego Czekam na analizę sytuacji i czy państwa firma jest zainteresowana egzekwowaniem tego długu....

...prosze o odpowiedz czy zajmiecie sie panstwo sprawą sprzed kilku lat bylem zyrantem kredytu dla pewnego pana , musialem splacic ponad 6 tys złotych jakie mam szanse na odzyskanie długu czy zajmujecie sie panstwo takimi sprawami prosze o odpowiedz...

...Mam następujący problem.... Jestem osobą pełnoletnią, posiadam własną rodzinę......mój ojciec miał założone na mnie alimenty......do dnia mojej pełnoletności zadłużenie względem mnie wyniosło coś ponad 16tys zł i dodatkowo względem ZUS ojciec też jest winny coś ponad 16tys zł...... Sprawa jest u komornika już od dawien dawna.....egzekucja jest (jego zdaniem) całkowicie bezskuteczna..... Ponoć mój ojciec od X-lat jest bezrobotny, nic nie posiada i wogóle....pomimo iż jest osobą wykształconą (mgr.), wychowywał mojego przyrodniego brata (ciekawe za co)...... Czy taka zaległość jest w jakikolwiek sposób możliwa do odzyskania przez Państwa??? Bądź czy byliby Państwo zainteresowani wykupem tej wierzytelności za jakiś sensowny procent, ponieważ ja nie mam już siły na latanie po komornikach???...

...Mam problem z odzyskaniem pieniędzy od znajomej .. Mąż pożyczył jej pieniąze z kart kredytowych pod koniec czerwca 2008 roku w wyskosci 2 tysięcy złotych ... Ona zobowiązała się oddać te pieniążki do dwóch tygodni czyli do najpóźniej połowy lipca .. Do tej pory nie odzyskaliśmy pienięzy a mineło już pół roku ... Odsetki na kartach urosły o ponad tysiąc złotych(niedawno spłaciliśmy karty z własnej kieszeni) .. Ona cały czas nas zwodzi , cały czas coś ściemnia i kłamie ... Mamy już tego dośc !!! Nie mamy na piśmie tego , że jest nam winna pieniądze , ale ona w oczy się tego nie wyprze... Chcieli byśmy to już zakończyć bo przez nią zapewnie nie dostaniemy teraz kredytu bo zamierzamy się budować , a ona nic sobie z tego nie robi ... Chciła bym wiedzieć czy da radę coś z tym zrobić ???...

...Posiadam do ściągnięcia wierzytelności - 2 wyroki sądowe z klauzulą wykonalności na kwotę około 55 000 zł + odsetki. Odzyskałem z tego na razie około 3000zł poprzez działania komornika. Terminy wymagalności 29.03.2007. ~ 5500zł; 28.05.2007 35 000zł; 20.06.207. 15 000zł. Od dłuższego czasu dłużnik "po cichu" wyprzedaje maszyny i urządzenia z zakładu stanowiącego własność przedsiębiorstwa. Mam informację o najbliższej takiej transakcji, za gotówkę ma zostać sprzedany sprzęt za około 30 000 zł. Wierzytelności są wpisane na hipotekę. Powstały z tytułu umowy o pracę - brak wynagrodzenia, rozliczenia gotówkowe z pracodawcą powiązane z umową o pracę. Ewentualnie w grę wchodzi też sprzedaż tych wierzytelności. Do tej pory nie korzystałem z usług żadnej firmy windykacyjnej itp...

...Witam panstwa..Przedstawie krotko moja sprawe.Otoz w 2000r miesiąc czerwiec za posrednictwem auto gieldy skantaktowalem sie z panem ktory oferowal sprowadzenie auta w atrakcyjnej cenie..Po konsultacji telefonicznej podjąlem decyzje o spotkaniu.W trakcie spotkania postanowiono iz zostanie przekazana zaliczka w kwocie 9000.00 tyś pln na zakup skody octawi gdzie łaczna kwota miala oscylowac w granicach 45 000.00 tys pln.Z obawy o utrate zaliczki sporzadzono stosowne oswiadczenie w kancelarii notarialnej i w obecnosci notariusza przekazalem wspomniano zaliczke w kwocie 9000.00 tys.pln..Oczywiscie dane osobowe i miejsce zamieszkania zgadzaly sie w zupełnosci.Jednak mialem pecha.Trafilem na totalnego desperata ale to pozniej..Wracajac do sedna z oswiadczenia wynika iz auto mam otrzymac kąncem czerwca..No i własnie..Po paru dniach troszke sie zaniepokoiłem..Postanowiłem zadzwonic jak wygladaja moje sprawy.ale niestety telefon byl wyłaczony..Z braku odzewu pojechalem pareset km pod wspomniany adres i wtedy zrozumiałem ze padłem ofiara desperata ktory narazil swoja rodzine dlaczego?..Otoz w miejscu zamieszkania zastałem matke oraz siostre ktore oswiadczyły iz nie wiedza gdzie syn(brat) teraz sie znajduje..Cały czas płakały twierdzac iz nie jestem pierwszy ktory zostal oszukany..kobiety bardzo sie bały poniewaz grożono im w rozny sposob telefonicznie oraz osobiscie przez osoby oszukane ..Udałem sie potem na miejscowa policje gdzie oswiadczono mi iz znaja sprawe poniewaz zglaszano oszustwo przez kilku ludzi lecz na chwile obecą gosc zapadł sie pod ziemie.Ja osobiscie nie zgłosiłem oficjalnie poniewaz uznałem ze i tak to nie ma sensu..pomyslałem poczekam..Z innych zrodeł dowiedziałem sie ze gosc uciekł poniewaz miał bardzo duze kłopoty finansowe i nie tylko.. dlatego podjął sie tak desperackiego aktu. Udałem sie wiec do domu z pustymi rekami..Nagle po paru dniach dostaje list od pana oszusta w ktorym bardzo przeprasza i napewno postara sie oddac peniadze..twierdzac iz rownoczesnie wysłał juz przekaz pieniezny ktory rozpocznie spłate długu..niestety przekaz nie dotarł..Oswiadczył rowniez iz cała ta sytuacja wywołana była za posrednictwem osob trzecich... Na tym liscie slad całkowicie sie urwał.. Reasumujac cała te historie doszedłem do wniosku ..Otoz dlaczego mam darowac takie pieniadze..zostałem przeciesz oszukany..Zdaje sobie sprawe iz w czerwcu nastepuje przedawnienie sprawy z powodu upływu dziesieciu lat..dlatego postanowiłem działac..Pozniej juz nie kantaktowalem sie wogole przez te lata..Nie wiem czy ten gosc zyje czy siedzi..Wystarczy ze swoja rodzine pozostawil na pastwe wierzycieli ktorzy podejrzewam nie byli tak wielkoduszni jak ja...Kancząc jesli panstwo mają chec zajecia sie moja sprawa to prosze odpisac a wtedy podam wszystkie konkretne informacje..Oczywiscie oswiadczenie notarialne i list posiadam...Pozdrawiam i czekam na informacje...

...Pisze oczywiście z prośbą o pomoc i radę w rozwiązaniu sprawy. Mamy z mężem umowę pożyczki (właściwie na umowie widnieje tylko mój mąż) na kwotę 24.500,00zl. Niestety nie możemy wyegzekwować długu. Nie możemy się skontaktować z pożyczkobiorcą, nie odbiera telefonu, nie przebywa w domu (tak twierdzi jego rodzina). Czy istnieje jakaś szansa, żeby się Państwo zajęli tą sprawą? No i oczywiście jaki byłby koszt calej sprawy? Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi...

...Sprawa dotyczy windykacji wierzytelności z nakazu sądowego z klauzulą wykonalności wyrok z 2003roku. Umorzona sprawa komornicza (ówczesny Pan komornik chyba już nie pracuje jako bohater kilku afer w zachodniopomorskim), następnie działała firma windykacyjna i żadnych ustaleń pomimo sporej zaliczki, po rozwiązaniu umowy półtorej roku temu zaangażowałem kolejną firmę, która ustaliła wprawdzie kilka obiecujących faktów...i chyba zakończyła działalność bo zniknęła z internetu i nie odpowiada od pół roku na próby kontaktu...po powyżej opisanych doświadczeniach poszukuję sprawnej firmy windykacyjnej działającej na zasadzie bez zaliczkowej. Wartość wierzytelności z odsetkami do dzis to ok 27 500zł, od osoby prywatnej. Dłużnik skrzętnie ukrywa majątek, ale mam pewne informacje co do źródeł jego dochodów(raczej nieopodatkowanych). Problem polega na tym że nie mieszkam w Polsce a nie jestem wstanie telefonicznie skontaktować się z poprzednią firmą aby zerwać umowę i odebrać dokumenty, czy jesteście wstanie odzyskac moje dokumenty od poprzedniej firmy? Proszę potwierdzić czy jesteście Państwo zainteresowani i jaki będzie w tej sprawie procent waszej prowizji...